Z wizytą u Łukasza w Hatay

Posted on Posted in Turcja

Hatay to właściwie nazwa prowincji, której stolicą jest Antakya. Nazwy dla tego miasta stosuje się zamiennie, częściej jednak używa się Hatay. Więcej o problemach z nazwami miast w Turcji przeczytacie na stronie Turcja w sandałach.Tereny Hatay stanowią umowną granicę Turcji Zachodniej i Wschodniej. Przynależą geograficznie już do Lewantu (krajów leżących na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego), nie Anatolii tureckiej. Historia i geografia tej okolicy widoczna jest w architekturze, jak i kuchni. Wielu Turków włada tutaj arabskim, na ulicach Antakyi można go usłyszeć. Od 1939 roku został wcielony do Turcji ku niezadowoleniu Syryjczyków, bo kulturowo i historycznie jest to raczej teren syryjski (wtedy władała nim administracja francuska).  Należy zaznaczyć, że Antakya jest spadkobierczynią starożytnej słynnej Antiochii.  Przed II Wojną Światową mieszkało tutaj jeszcze wielu Żydów i Chrześcijan. Szczególnie tych ostatnich może zainteresować historia wędrujących Chrześcijan po prześladowaniach Jezusa oraz to, że znajduje się tutaj rzekomo pierwszy kościół (wykuty w skale) założony przez św. Piotra.

Arabskie naleciałości w Hatay
Arabskie naleciałości w Hatay

[wp_ad_camp_1]

 Jadąc do Antakyi rowerami obserwowaliśmy zmieniające się otoczenie. Góry pokryte są szachownicą zielonych pól uprawnych, a drogi przecinające doliny porównywalnie do zachodniej części Turcji gorsze. Trudno było nam poruszać się po poboczach, właściwie ich nie było. „Kaminienisty” asfalt był raczej perforowany i wyboisty. Wjeżdżając do Antakyi było jeszcze gorzej. Wszędzie zaskakująco głębokie kałuże i błoto na poboczach. Spotkaliśmy się w końcu z Łukaszem, szczęśliwi, że możemy pomieszkać trochę, wziąć prysznic i po prostu porozmawiać spokojnie po polsku. Wykąpani, odwiedziliśmy centrum miasta i miejscową restaurację, w której podano wyśmienity humus.

Pastę tę na tych terenach podaje się już normalnie do posiłku. Durumy zwłaszcza. Pasta polewana jest oliwą i podawana z pikantnymi papryczkami, cebulą i pomidorami. A placki do kebabów durum przygotowywane są z przyprawami, stąd ich czerwona barwa. Dużych ilości zielonych dziwnych liści, skropionych cytryną nawet Aga nie mogła zjeść ani rozpoznać.

W centrum miasta znajduje się gesthouse prowadzony przez niemiecką protestantkę Barbarę, w którym można zatrzymać się w budynkach kiedyś należących do kościoła i podziwiać architekturę o cechach arabskich. My tam wpadliśmy na chwilę zrobić pranie i napić się darmowej kawy. A gdybyście poszukiwali noclegu to warto poszukać tutaj

Następnego dnia wybraliśmy się samochodem pozwiedzać trochę region. Wybraliśmy kierunek morza. Ta część wybrzeża tureckiego nie jest tak bardzo turystyczna jak na zachodzie. Z samego Hatay nad morze jest tylko 20 km, ale miasto dzielą od niego wysokie góry. Wśród nich ukrytych jest wiele antycznych ruin i małych wiosek. Odwiedziliśmy jedną z nich – był to ormiański Hidirbey, chwalący się 500-letnim drzewem. Zjedliśmy tam wspaniałe proste placki (lawasze) z warzywami i coś na kształt lahmajoun z papryką.

Drzewo w ormiańskiej wiosce Hidirbey
Drzewo w ormiańskiej wiosce Hidirbey
Trzypokoleniowe placki lawasz
Trzypokoleniowe placki lawasz
Za tą górą jest już Syria
Za tą górą jest już Syria
Takie widoki z gór otaczających Hatay
Takie widoki z gór otaczających Hatay
Wejście do tunelu w Samandag
Wejście do tunelu w Samandag
Tunel w Samandag o długości 900 metrów
Tunel w Samandag o długości 900 metrów
Wejście do Tunelu Titusa
Wejście do Tunelu Titusa

Dalej czekała na nas antyczna atrakcja Seleucji Izauryjskiej położona blisko piaszczystej plaży w miejscowości Cevlik. W czasach antycznych był to port Antiochii, założycielem obydwu miejsc był Seleukos I. Prawie 900-metrowy Tunel Tytusa zrobił na nas dość duże wrażenie – został wykuty, prawdopodobnie przez Żydów, w wysokiej i twardej skale narzędziami, których ślad jest widoczny na ścianach. Po jednej stronie zachowała się częściowo zastąpiona plastikową kamienna rynna, prowadząca wartki strumień do zatoki. Zwiedza się ją po śliskich wypolerowanych przez buty i wodę skały, łatwo o poślizgnięcie się, zwłaszcza bez latarki. Tunel zrobił na nas chyba większe wrażenie niż Efes o którym pisaliśmy jakiś czas temu tutaj Wstęp kosztował tylko 3 liry, krótkie zwiedzanie, dość interesujące za dość niewielkie pieniądze. W ogóle ten region jest wyraźnie tańszy. Nawet wizyta w restauracji zaskoczyła nas miło – rachunek był taki, jaki dostawaliśmy gdzieś w większych, mało turystycznych wioskach. Nie zdążyliśmy niestety zobaczyć kościoła św. Piotra ani muzeum. W poniedziałki są pozamykane. Szczególnie muzeum interesowało Agę – znane jest z bogato ilustrujących życie bogów barwnych mozaik, dość dobrze zachowanych. Dla zainteresowanych link do strony muzeum Muzeum w Hatay . Podobno Urfa też szczyci się muzeum mozaik.

[wp_ad_camp_1]

Łukasz pracuje dla Polskiej Akcji Humanitarnej i został wydelegowany do pracy przy koordynacji pomocy dla syryjskich cywili. W Hatay zajmuje się wraz z współpracownikami różnymi projektami . Są to projekty żywnościowe – dystrybucja i organizacja wypieku chleba dla mieszkańców Syrii. Wszystko rozgrywa się oczywiście nienachalnie, z wszelkimi zasadami handlu w celu bezpiecznej pomocy dla ludzi pozbawionych przez wojnę środków do życia. Ich zmagania zostały nam opowiedziane dość szczegółowo, niestety nie możemy ich Wam przybliżyć. Co podkreślił Łukasz, Turcy wolą nie przejmować się sytuacją cywilów w Syrii i za dużo nie ingerować w problem.

W samej Syrii następuje konflikt interesów trzech stron – armii rządowej, rebeliantów, bojówek Al Kaidy, a żeby nie było zbyt prosto, to lokalnie występują jeszcze bandyckie grupy watażków nastawionych na szaber i kradzieże. Oczywiście sytuacja polityczna Syrii jest dużo bardziej skomplikowana, w wojnę przecież zaangażowanych jest wiele mocarstw.

W samej okolicy widzieliśmy mnóstwo syryjskich samochodów obładowanych kołdrami, walizami i dziwnymi pakunkami. W Hatay zresztą mieszka dużo Syryjczyków. Przedostanie się z Syrii do Turcji nocą nie stanowi większego problemu, ludność ma ustalone miejsce i swoje sposoby.

Naleciałości syryjskie i powiązania z kulturą arabską są tak duże na tych terenach, że na 2015 rok jest zaplanowane referendum odnośnie przyłączenia całego regionu do Syrii. Sądzimy, że wynik referendum będzie przesądzony – kolejne doniesienia świadczą o niezbyt rychłym zakończeniu wojny, zbyt wiele interesów skupia się wokół niej.

Tunel zrobił na nas wrażenie
Tunel zrobił na nas wrażenie
I jeszcze raz Tunel Titusa
I jeszcze raz Tunel Titusa
Framgenty budowli Seleucji
Fragmenty budowli Seleucji
Poranny widok z okna z Łukaszowego mieszkania
Poranny widok z okna z Łukaszowego mieszkania
Niedzielny obiad na 6 rąk wu Łukasza z winem szarap wiśniowym
Niedzielny obiad na 6 rąk wu Łukasza z winem szarap wiśniowym

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *