Turcja – miesiąc w podróży

Trudno uwierzyć, że już minął miesiąc odkąd wyruszyliśmy w naszą podróż. Wszystko tak szybko mija, kolejne noclegi, kilometry, poznani ludzie. Kilka osób napisało do nas prośbę o takie małe podsumowanie tego jak nam jest w podróży. No to do rzeczy, przejechaliśmy w ciągu trzech tygodni jazdy około 800 kilometrów, przynajmniej tyle pokazuje nasz rowerowy licznik. Z dumą mogę napisać, że sprzętowo przygotowaliśmy się całkiem nieźle. Wszystkie akcesoria i gadżety przynajmniej na razie sprawdzają się dobrze. Zabraliśmy kilka rzeczy za dużo i zapewne zanim opuścimy Turcję będziemy wysyłać paczkę ze zbędnymi rzeczami, których nie używamy, takimi jak bluza, spodnie, po prostu za dużo mamy ubrań.

Miesiąc w Turcji szybko upłynął

Miesiąc w Turcji szybko upłynął

Największym problem w naszej podróży jest ciągłe zmęczenie i ból. Taki pozytywny ból ;-) Oboje narzekamy na nasze 4 litery na których siedzimy, Aga pod nosem marudzi, że bolą ją kolana, nadgarstki i łokcie, ja mam problemy z kręgosłupem. To wszystko jest tylko częścią naszej podróży i musimy się do tego przyzwyczaić. Poza tym ciężko przywyknąć do rygoru w postaci chodzenia spać o 20 wstawania przed świtem o 6 rano. Trzeba wykorzystywać dzień do jazdy na rowerze, jakoś nie uśmiecha nam się pedałowanie po zmroku. Dodatkowo zimne poranki w czasie których pakowanie naszych rzeczy jest męczące. Drugim największym problem jest codzienne pakowanie się i rozpakowywanie. Takie trochę cygańskie życie. Każde z nas ma w sumie 5 sakw i na początku mieliśmy kartki na których zapisywaliśmy notatki jakie przedmioty są w poszczególnych sakwach. Teraz już pamiętamy co, gdzie się znajduje, poza tym biwakując w namiocie mamy posegregowane rzeczy tak, aby rozpakować tylko dwie, trzy sakwy z pięciu. Poza tym stawianie i składanie namiotu – to naprawdę jest monotonne. Pieniądze. Przez pierwszy miesiąc naszego pobytu w Turcji wydaliśmy około 800 dolarów na życie plus 100 euro na wizy do Iranu. To odrobinę więcej niż zakłada nasz budżet. Wynika to przede wszystkim z faktu, że pierwszy tydzień w Stambule spędziliśmy u Adnana u którego nie mieliśmy dostępu do kuchni i wszystkie posiłki musieliśmy kupować na mieście. W czasie naszej podróży płaciliśmy tylko za 4 noce w hotelach.

Dwie pierwsze w Stambule po wylądowaniu i dwie w Fetihye gdzie chcieliśmy odpocząć i wysuszyć się. Czasem taki nocleg jest po prostu potrzebny, na przykład gdy ma się już dosyć rozmowy z ludźmi, którzy nas goszczą. Odpowiadanie na te same pytania i opowiadanie tych samych historii na dłuższą metę też może być męczące. 4 dni płatne z 30 to chyba niezły wynik? Do rozbicia budżetu przyczyniły się też wydatki losowe w postaci nowej opony na tył dla mnie i porządne spodenki kolarskie z wkładką. Poza tym z wydatków jesteśmy zadowoleni. Ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni z podróży, wszystko raczej przebiega po naszej myśli, chociaż spodziewaliśmy się, że będziemy się szybciej przemieszczać. Turcja to jednak ogromny kraj. Największym plusem jest gościnność Turków, ale o tym już wiedzieliśmy wcześniej. Największy minus to chłodne poranki i bóle stawowe.

Ten blog i cała strona internetowa jest dla Was, jeżeli chcecie się czegoś dowiedzieć to piszcie do nas lub komentujcie nasze wpisy. Z przyjemnością w miarę naszych możliwości odpowiemy na pytania.

11 myśli nt. „Turcja – miesiąc w podróży

    1. zawsze pod wiatr Autor wpisu

      To już druga. Pierwsza w Izmirze (przecięta), druga w Antalyi (przód się u mnie skończył). Powoli wymieniamy na Schwalbe.

      Odpowiedz
  1. Iwona S.

    Aga trzymam za Was mocno kciuki, często czytam Wasze wpisy i ciesz się że podróż przebiega pomyślnie. Oby tak dalej. Pozdrawiam ciepło

    Odpowiedz
    1. zawsze pod wiatr Autor wpisu

      Malwa, jak widać efekty to chce się pisać. Na razie nam się podoba opisywanie podróży i widzimy w tym cel.

      Odpowiedz
  2. Świeczek

    Jesteście jednym z najbardziej pożądanych blogów w moim czytniku – nowa notka to zawsze eksplozja radości! Cieszę się Waszą podróżą, Waszymi wpisami, takimi autentycznymi jak snuta opowieść. Trzymajcie się!

    Odpowiedz
  3. rafał

    ogromny szacunek dla Was; niesamowita historia, przygoda; ważne że jesteście razem i się wspieracie w tym co kochacie….trzymajcie się ciepło i na przód; powodzenia

    Odpowiedz
  4. Izabela Karoń

    Również śledzę Waszą podróż…:) i jestem pod wrażeniem!!! trzymam mocno kciuki! Powodzenia:)

    Odpowiedz
  5. Jarek

    Ja z kolei nie mogę wyjść z pod wrażenia, tego że piszecie tak regularnie i fajnie.
    Czytam regularnie, rysunki komiksowe są super …
    żeby Wam tylko nie zabrakło sił na kolejne etapy.
    Gorąco pozdrawiam.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>