Hinduska Pudźa

Posted on Leave a commentPosted in Indie

Barwną grupę ludzi otaczał tłum przechodniów i tubylców. Miejscowi podpatrywali wydarzenie ze spokojem, jakby ceremonię znali już bardzo dobrze. Tylko turyści otwierali usta ze zdziwienia i zadzierali głowy, żeby zobaczyć jak najwięcej. W centrum kręgu odbywały się dla nas tajemnicze rytuały. Uczestniczyliśmy w tym wszystkim kompletnie nieświadomi celu ani znaczenia poszczególnych czynności. Zamieniliśmy się zwyczajnie […]

Błotny powrót

Posted on Leave a commentPosted in Indie

Dotarliśmy do wioski Lato. Za nią czekają dwie przełęcze, więc zdecydowaliśmy, że zostawimy sobie je na następny dzień. Wioska położona jest w różowej dolinie, w której mieszkańcy uprawiają zboże na zielonych tarasach. Wieczorny pobyt w Lato był niezwykle cichy, a po gorącej kąpieli (polewanie się wodą z kubełka) i po miejscowym momo (tybetańskie pierożki) i […]

Pangong – „długie jezioro”

Posted on 2 komentarzePosted in Indie

Wyprawę nad jezioro solne Pangong zaczęliśmy nieśmiało planować już w Manali. Sądziliśmy, że nie mamy zbyt wiele czasu na nieprzewidziane dodatkowe wycieczki. Dopiero Misza przekonał nas, że ów akwen mierzący 134 km długości i tkwiący między szczytami na wysokości ponad 4200 m n.p.m. jest zdecydowanie warty każdego spóźnienia i nie należy zastanawiać się długo nad […]

Motowyprawa do Leh

Posted on 1 CommentPosted in Indie

Po rowerowym niepowodzeniu potraktowaliśmy Leh ambicjonalnie. Po prostu musieliśmy tam pojechać. Do końca wizy pozostało nam niespełna dwa tygodnie. Rowerami nie udałoby się nam zdążać przed upływem ważności wizy i w tej sytuacji wypożyczenie motocykla stało się oczywistością. Wybór był łatwy – tradycyjny tutaj Royal Enfield Classic 350. W Manali można go wypożyczyć za 1000 […]

Powrót do Manali

Posted on 3 komentarzePosted in Indie

Z samego rana próbowałem ustabilizować oponę starym patentem przy pomocy bind. Rower już nie pojedzie, ale przynajmniej prowadzenie go będzie możliwe. Postanowiliśmy złapać Polaków, którzy noc spędzili kilka kilometrów dalej w Zing Zing Barze, żeby zapytać o zapasową oponę.

Przez strumienie i lawiny błotne

Posted on 3 komentarzePosted in Indie

Trudno było nam zacząć ów wpis. Przymus powrotu do Manali potraktowaliśmy jako kompletną porażkę, a opisywanie drogi z Keylong w stronę Leh tylko podsyca nasze poczucie klęski. Od Keylong do pierwszej przełęczy, według mapy, jest prawie 70 km. Zrobiliśmy 50, a gdyby nie tytułowa lawina, dotarlibyśmy do miejsca pod samą serpentynę na przełęcz. Ale już […]

Po drugiej stronie Rothang

Posted on Leave a commentPosted in Indie

Przełęcz opuszczaliśmy podczas zachodu słońca. Zrobiło się zimno, a nasze ubrania nie zdążyły wyschnąć. Na Rothang ciągle wjeżdżały ciężarówki, które nie zważając na nic, oblewały nasze rowery. Widoki były wspaniałe, szkoda że musieliśmy patrzeć głównie w dół pod koła. Droga przypominała plac budowy, rzeczywiście niektóre miejsca starano się jakoś wyrównać, ale większość jej długości wyglądała […]

Rothang Pass

Posted on 1 CommentPosted in Indie

Decyzję planowanej drogi na przełęcz Rothang przesuwaliśmy kilka razy. Było nam za dobrze w naszym lokum z kominkiem. Codziennie z Ilią i Miszą kupowaliśmy drewno, wspólnie jadaliśmy śniadania i kolacje w zaprzyjaźnionym barze i leniwie spędzaliśmy czas na cichej werandzie lub w pokoju wypełnionym brzmieniem strzelających iskier.

Górska wioska Vashisht i wodospad

Posted on Leave a commentPosted in Indie

Wodospad jest jedną z okolicznych atrakcji Manali. Wybraliśmy się do niego wraz z dwoma Francuzkami. Gdy tylko minie się korki, ogromny natłok samochodów i ludzi, odbywa się podróż w codzienność górskiej społeczności. Mimo turystów i mieszkających tam backpackersów, wioska w niektórych jej zakątkach wydaje się być zatrzymana w czasie.

Opowieści Manalskie

Posted on 1 CommentPosted in Indie

Od 10 dni już tkwimy w Manali. Otwarcie drogi do Spiti Valley ciągle się przedłuża. Przełęcz Rothang codziennie wita setki hinduskich turystów, ale dalsza trasa nadal jest miejscami nieprzejezdna. Mimo nieplanowanego opóźnienia naszej podróży Manali okazało się dobrym miejscem na przerwę.

W drodze na szczyt Patalsu – część druga

Posted on 3 komentarzePosted in Indie

Polana, na którą wyszliśmy drugiego dnia, jest gigantyczna, cała pofalowana i tylko patrzeć jak z którejś górki wyjdzie Frodo Bagins z Samem, żeby nas przywitać. Bajkowy krajobraz wzbogacają dodatkowo łaciate konie, bardziej zainteresowane soczystą, górską trawa niż naszą obecnością. Przez jakiś czas szukamy ścieżki, ale wszystkie wydeptane drogi kończą się przy ruinach chat pasterskich. Wytyczając […]

W górę do Manali

Posted on 3 komentarzePosted in Indie

Zakończyliśmy z ulgą leżakowanie w Shimli i zaczęliśmy wspinaczkę do wyższych partii indyjskich Himalajów. Początek drogi do miejscowości Mandi był bardzo odprężający – długie zjazdy, wiele serpentyn, ale w dół. Z Mandi natomiast uzbroiliśmy się w cierpliwość i powoli zdobywaliśmy kolejne wzniesienia. Naszym celem było Manali – „backpackerska” miejscowość z pokrzywami w ogródkach, leżąca na […]

Szukam żony

Posted on 1 CommentPosted in Indie

Podczas przerw w pedałowaniu organizujemy sobie zdrowe lenistwo. Ostatnia pauza odbyła się w weekend i prawie poczuliśmy się, jak w domu, gdy zorganizowaliśmy sobie śniadanie do łóżka z poranną prasą. Szczególnie ten ostatni punkt był interesujący, a konkretnie dział matrymonialny indyjskiego Timesa. Pozornie wesoła rubryka zainspirowała nas do napisania dość poważnego wpisu o niesprawiedliwości kastowej, […]

Woda mineralna w Indiach

Posted on 2 komentarzePosted in Indie, Komiks

W Indiach jak to w Indiach, każdy próbuje zarobić jak najmniejszym nakładem sił. Ostatnio odkryliśmy z Agą, że niektóre wody mineralne w sklepach są mineralnymi tylko z nazwy. Właściciel sklepu skupuje butelki, które nie są zużyte i napełnia je wodą z kranu. Być może Hindusi się na to nabierają, my poznajemy podróbki po samym zapachu […]