Pierwsze wnioski z Nepalu

Posted on Posted in Komiks, Nepal

Po ponad dwóch tygodniach w Nepalu czas na małe podsumowanie i pierwsze wnioski. Oczywiście w komiksowym stylu. Pierwsze dni w nowym kraju zawsze są czymś nowym, uczymy się nowych słów i kosztujemy nowe lokalne produkty. W Nepalu jednak nie jest tak łatwo coś kupić o czym przekonaliśmy się w pierwszym napotkanym sklepie po przekroczeniu granicy. Mamy wrażenie, że Nepalczycy mają ogromne problemy z matematyką podparte wielką chęcią sprzedania czegoś „białasom” za potrójną cenę. Praktycznie każda wizyta w sklepie czy restauracji kończy się tym, że musimy sami podliczyć rachunek do zapłaty. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się tak, że sklepikarz poprawnie zsumował ceny produktów. Wielokrotnie widzieliśmy jak Nepalczycy wpisują do kalkulatora podstawy tabliczki mnożenia… Wierzymy w to, że nie chcą nas oszukać, ale bilans jest dziwnym trafem zawsze na naszą niekorzyść. Przykład. Poszedłem do sklepu kupić czipsy. Ile kosztują? Pytam sklepikarza.”My friend, for you only 120″ – słyszę od miłego Nealczyka. Why like this? Wczoraj płaciłem tylko 80 w twoim sklepie? No dobra, niech będzie, For you special price 80. I taka sytuacja powtarza się każdego dnia w tym samym sklepie… Każdemu kto wybiera się do Nepalu polecamy zabranie kalkulatora 😉

komiks_Nepal

komiks_Nepal_2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *