Leniwy powrót

Posted on Posted in Nepal

Złapaliśmy już na stopa w naszej karierze osobówkę, ciężarówkę, furmankę i radiowóz policyjny, a dzisiaj dzięki namowom Olki postanowiliśmy spróbować swych sił na pasie startowym lotniska w Lukli i zatrzymać … samolot. Niewiele brakowało, Olka wspięła się na wyżyny swoich możliwości i nawet udało jej się dostać na pas startowy, co więcej namówiła nawet pilota, żeby nas zabrał za darmo na pokład.

samolot

Niestety był to samolot cargo i nie udało się zorganizować siedzeń dla nas z pasami i ostatecznie pilot bardzo nas przepraszając musiał odmówić. Kiedyś jeszcze pewnie spróbujemy ponownie, koniecznie z Olka, jest prawdziwa mistrzynią negocjacji. Cała trudność w Lukli polega na tym, ze samoloty stoją na lotnisku tylko 3 minuty, a potem kołuja do startu, dlatego jest mało czasu na zwrócenie uwagi pilota i wyprowadzenie ochrony w pole. Przez ostatnie dwie godziny naszego pobytu na terminalu mieliśmy już na stałe obstawę dwóch nepalskich policjantów… Oj będą oni długo pamiętać trójkę Polaków łapiących samolot na stopa  Czas ruszać na piechotę w drogę powrotna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *