Efes okiem Agi

Posted on Posted in Turcja

Osławione bogatą historią miasto Efes oczywiście jest ruiną posklejaną przez liczne konserwacje. Ciężkie marmurowe kloce teatru podtrzymują stalowe ruchome lewary – wspaniały widok dla kogoś, kogo cieszy każdy okaz jakiegoś starania (niestety większość okleja zbrojony beton, eh), fasada wspaniałej niegdyś biblioteki stoi i ma się dobrze dzięki austriackim konserwatorom i archeologom, a strzępy kolumn wieńczą monumentalne koty – sprzyja im turystyczny klimat antycznego miasta.

Efes
Efes

[wp_ad_camp_1]

 

Miło pochodzić po marmurowych ulicach i posiedzieć w absydzie kościoła, w którym w V wieku odbył się sobór, jak i dobrze również stanąć na szerokiej alei przed teatrem, w którym św. Paweł rzekomo próbował swych sił w walce z Artemidą. Mnie nęciła jednak najbardziej sława Artemizjonu – jednego ze starożytnych siedmiu cudów świata. To nic, że został z niego fragment kolumny i ślad nawarstwień świadczących o jej wielkości. To nic, że został kilkakrotnie spalony, zwalony przez trzęsienia, przebudowywany, a artemizjański gruz posłużył do wybudowania innych świątyń, oczywiście chrześcijańskich, ale jakich… np. Hagia Sophia. Do dziś pamiętam oburzenie świszczące na auli podczas wykładu o tym świętokradztwie, ale czy słusznie? Liczne zawalenia, niefortunne odbudowy i znów ruiny przynajmniej się do czegoś przydały, pamięć pozostała o nim, nie poklejona zbrojonym betonem.

Efes
Efes
Efes
Efes
Efes
Efes
Efes
Efes
Efes
Efes
Efes
Efes
Efes
Efes

[wp_ad_camp_1]

 

 

 

 

 

 

 

3 thoughts on “Efes okiem Agi

  1. Super zdjęcia, Aga ma talent. Wszystko to piękne, ale napiszcie trochę o bardziej ludzkich sprawach.
    Np
    Ile tam macie stopni? (w Polsce mrozy)
    Ile już przejechaliście kilometrów?
    Czy bolą Was 4 litery, czy siodełka wygodne ?
    Czy jesteście zadowoleni z podróży?
    Kibicuje Wam bardzo i czekam na opis.
    PS Kartka doszła.
    Dziękuję.

    1. W najbliższym czasie zrobimy podsumowanie pierwsze miesiąca od kuchni 😉 Cieszymy się, że kartka doszła, polecamy się na przyszłość, do Iraku już nie nie daleko.

  2. Fotki, super choć wiele z tych eksponatów oglądaliśmy w Wiedniu. Jednak tam na miejscu muszą wyglądać wspaniale, ja też czekam na techniczne aspekty waszej podróży. My co prawda podróżujemy inaczej (plecak + stop i wszystko byle do przodu) , to ciekawią mnie wszelkie pomysły i sprawy związane z przetrwaniem w podróży.
    trzymajcie się
    Alicja z Nowego Sącza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *