Takht-e Soleyman

Posted on 2 komentarzePosted in Iran, Kurdystan

Naszym celem dotarcia właśnie do Takab był oddalony o 30 km Takht-e-Soleyman (Tron Salomona), zabytek od 2003 roku wpisany na listę Unesco. Znaczek Unesco na naszej mapie był na tyle duży i obiecujący, że nie zastanawialiśmy się długo w wyborze miejsc do zwiedzania. Takht-e Soleyman czyli tron Salomona to starożytne miejsce kultu Zoroastrian. Pierwsze przymiarki […]

Droga do Miyandoab

Posted on 4 komentarzePosted in Iran, Kurdystan

Ciężko się rozstawało z Rezą, Faezeh i Rominą. Czas z nimi spędzony był wyjątkowy i mieliśmy dobry wstęp do Iranu, nauczyliśmy się kilku słówek w farsi, liczyć do dziesięciu i liczyć tomany i riale. Faezeh uczyła nas wielu przydatnych, jak i nieprzydatnych słówek, a Reza tłumaczył sposób życia w Iranie. Pomógł mi też kupić irańską […]

Wodospad w Sardasht

Posted on Leave a commentPosted in Iran, Kurdystan

Nad wodospad przyjechaliśmy już prawie o zmroku, ale nadal było gwarnie w ocienionych miejscach położonych nad samą wodą. Jest to raczej popularne miejsce dla okolicznych mieszkańców, zresztą nie dziwne – sam wodospad był dość pokaźnych rozmiarów i składał się z trzech głównych kaskad. Żeby zobaczyć całość należało pokonać wiele schodów w dół zanim zobaczyło się […]

Żółte góry i irańskie winnice

Posted on 4 komentarzePosted in Iran, Kurdystan

Do głównego celu naszego wypadu droga wiła się i wiła, kręciła, spadała po to, żeby dalej znów wzlecieć ostro w górę. Widoki były wspaniałe, można było z łatwością złapać „żółty” kadr, bo samochód często zwalniał i prawie zatrzymywał. Piątek to czas odpoczynku dla Irańczyków, więc tego dnia mieliśmy wrażenie, że wszyscy z okolicy przyjechali oglądać […]

Piranshahr – granica Iracko-Irańska

Posted on 2 komentarzePosted in Iran, Kurdystan

Tego dnia wstawaliśmy z mocnym postanowieniem dotarcia do Iranu. Niewiele drogi nam zostało do granicy, więc miała to być pestka. Widoki były wspaniałe, droga wiodła jakoś dziwnie w dół, ale ciągle pod prąd rzeki. To zapowiadało chłód. Rzeczywiście, wiatr się wzmagał, a powoli przez zaczynające się serpentyny dosięgamy śniegu. Między jednym a drugim zakrętem dostawaliśmy […]

Kurdystan – co i jak?

Posted on Leave a commentPosted in Irak, Kurdystan

Większość ludzi w Polsce i w Europie na słowo Irak reaguje skojarzeniem wojny i braku stabilności. Niewielu słyszało o kurdyjskiej autonomii w Iraku, a szkoda, bo mieszkańcy Kurdystanu zasłużyli sobie na to, aby pisać o nich w samych pozytywach, co więcej, każdemu polecamy ten rejon Azji do odwiedzenia. Szczerze mówiąc, gdy wjeżdżaliśmy do Zakho, to […]

Wąwozem w góry Kurdystanu

Posted on 3 komentarzePosted in Irak, Iran, Kurdystan

W ciągu dnia nie wychylamy się z namiotu zbyt często, ale kozom nie możemy odmówić. Nad naszym trawnikiem biegnie górska ścieżka, na której wczoraj wymienialiśmy pozdrowienia z osiołkiem i pasterzami, a dziś podziwiamy zręczność chyba z setki kóz manewrujących wśród skał i uwijających się szybko pod dyktando pasterza i pięciu psów.

Kurdystan – do Soran

Posted on 5 komentarzyPosted in Irak, Kurdystan

Po kilku dniach w Arbil, w trakcie których głównie poszukiwaliśmy pocztówek po całym mieście, w końcu ruszyliśmy dalej. Do granicy z Iranem mamy niecałe 200 kilometrów i mamy nadzieję pokonać tę trasę w 3 dni. Nasze założenie przejechania rowerami całego Kurdystanu na razie się sprawdza. Zresztą ludzie są tak mili w tym kraju, że nawet […]

Arbil – Erbil – Hawler

Posted on 2 komentarzePosted in Irak, Kurdystan

Niestety umykanie przed spojrzeniami i nadmiernym, wręcz nadpobudliwym zainteresowaniem Kurdów było trochę spowolnione przez szukanie hoteli. Wjeżdżaliśmy do Arbil chyba dwie godziny, lawirowaliśmy pomiędzy wielkimi samochodami kierowanymi przez nieprzestrzegających zasad drogowych kierowców, nierzadko lataliśmy nad dziurami w nawierzchni wyrzucani przez niewidoczne wszędobylskie spowalniacze i pokonywaliśmy z trudem kilka pasów, żeby jakoś skręcić to w prawo, […]

Do Arbil

Posted on Posted in Irak, Kurdystan

Deszcz towarzyszył nam przez całą noc i poranek. Ruszyliśmy z impetem pod kolejną górę w poszukiwaniu wioski i sklepu z chlebem. Trochę bez przekonania pytaliśmy o chleb w różnych sklepach, bo poprzedniego dnia utwierdziliśmy się w przekonaniu, że trudno go kupić. Prawdopodobnie wszyscy wypiekają go sami w wioskach, w sklepach proponowano nam pakowany chemiczny. Właściwie […]

Kurdystan – drogami, których nie ma na mapie

Posted on 3 komentarzePosted in Irak, Kurdystan

Trochę poganiani przez zachód słońca i zmęczeni ciągłą wspinaczką pod górę szukamy kawałka płaskiego miejsca na rozbicie namiotu. Zabudowań  na podjeździe praktycznie nie widać, tylko serpentyny pod górę, skały i las. W pewnym momencie na wyjeździe z zakrętu widzę przedziwny widok. Mały budynek, przed którym zaparkowanych jest kilka samochodów, a przed okienkiem stoi mały tłumek […]