Inhalacja

Posted on Leave a commentPosted in Iran, Komiks

Pewnego wieczoru, gdy wróciliśmy do mieszkania w Bandar Abbas z plaży, zastaliśmy Omida oddychającego tlenem z butli do nurkowania. Zdziwieni zapytaliśmy o co chodzi. Omid, trochę rozbawiony wytłumaczył nam, że właśnie użył czegoś w rodzaju „muchozolu”  do pozbycia się latających mrówek w domu…

Z biletami do Dubaju w ręku

Posted on Leave a commentPosted in Iran

W końcu nadszedł długo oczekiwany przez nas dzień – sobota, pierwszy pracujący dzień w Iranie po dwutygodniowych świętach. Dzień wcześniej, wieczorem, za radą Omida postanowiliśmy pojechać na posterunek policji na rowerach z całym naszym bagażem. Podobno turyści przedłużający wizę muszą koniecznie podać adres hotelu, w którym aktualnie się zatrzymali w Bandar Abbas, a pod żadnym […]

Bandari

Posted on 2 komentarzePosted in Iran

Podróżując po Iranie z północy na południe, wzdłuż zachodniej granicy, byliśmy świadkami jego etnicznej  różnorodności. Przekraczaliśmy granicę w irańskim Kurdystanie z ludnością silnie związaną z kulturą kurdyjską, o której już wiele pisaliśmy. Im dalej na południe, bliżej granicy z Irakiem, poznawaliśmy więcej Arabów, którzy zamieszkują głównie prowincję zwaną Khuzestanem oraz wybrzeże Zatoki Perskiej. Tam zwani […]

Bandarowe nudy

Posted on 1 CommentPosted in Iran

Czekały na nas 4 roztrwonione dni. Nie mogliśmy nigdzie pojechać, bo ciągle nie wiemy, ile tym razem będą kosztowały bilety, ile wizy i czegoś jeszcze dodatkowo nie będziemy musieli dopłacić, bo tutaj nic do końca nie jest pewne.

Bandar-Lengeh – już byliśmy w ogródku, już witaliśmy się z gąską…

Posted on Leave a commentPosted in Iran

Postanowiliśmy opuścić Omida 1 kwietnia. Spakowani ruszyliśmy na wylotówkę Bandar-Abbas w kierunku kolejnego Bandar. Dzień był upalny, a otoczenie raczej pustynne i surowe. Na szczęście góry zostawialiśmy po naszej prawej stronie i dopiero pod koniec dnia wjechaliśmy w barwne ich szczyty. Szybko naliczaliśmy kilometry, choć raz musieliśmy się wracać, bo nasz gps nie zaznaczył, że […]

Wyspa Hormoz

Posted on Leave a commentPosted in Iran

Aby dotrzeć na wyspę musieliśmy wstać bardzo wcześnie. Spacer o 8 rano wzdłuż wybrzeża jest całkiem przyjemny, ludzie jeszcze śpią, a upał tak bardzo nie doskwiera. Tylko spotykane po drodze małe porty wypełniali rybacy i podróżni. Tak jak obiecał Omid, kolejka po bilety na Hormoz jest o wiele krótsza niż na sąsiednią Qeshm, wyglądało to […]

Bandar-e abbas

Posted on 1 CommentPosted in Iran

Bandar-abbas to wielokulturowe miasto z perskim i arabskim używanymi wymiennie na ulicach. Można łatwo odróżnić Irańczyków od Arabów, nie tylko po językach, którymi się posługują, ale po  ubraniach. Dla nas ulice stanowią wspaniałe parady, którym można długo się przyglądać, ale zamierzamy napisać osobny tekst o wyglądzie mieszkańców miast portowych, bo warto przyjrzeć się bliżej ich […]

Norooz

Posted on 2 komentarzePosted in Iran

Norooz to Nowy Rok. Cofnęliśmy się 700 lat, żeby móc być świadkiem irańskiego sylwestra. Mogliśmy celebrować nadejście nowego roku 1393. W dodatku mamy tutaj styczeń, bo miesiące również są poprzesuwane względem naszego kalendarza.

Shiraz

Posted on 2 komentarzePosted in Iran

Od Shiraz wymagaliśmy więcej niż od innych odwiedzanych miast. Wszyscy poznani ludzie w Iranie obiecywali, że to miasto spełni nasze wszelkie oczekiwania. Nie wiemy dlaczego, ale dość sceptycznie traktowaliśmy wszystkie ich słowa. Gdy dotarliśmy na dworzec była już 21, a jeszcze nie mieliśmy żadnego miejsca na nocleg. Ponieważ Shiraz znany jest głównie z wielu pięknych […]

Mombi i Góry Dębowe

Posted on 2 komentarzePosted in Iran

Abdollah nie byłby Irańczykiem, gdyby nie zaplanował nam wycieczki. Tym razem wyruszyliśmy na trekking górski w celu odnalezienia reliefów kamiennych znajdujących się gdzieś w miejscowości Mombi i Maghar. Przeziębienie doskwierało nam obydwojgu już bardzo, ale niezrażony i trochę głuchy na nasze błagania spokojniejszego tempa Abdollah odważnie eksplorował dzikie górskie ostępy, a my cierpliwie i dość […]

Kartka z Dubaju.

Posted on Leave a commentPosted in Iran, Pocztówka

Na stronie rozbijamy się autobusami po środkowym Iranie i korzystamy z gościny Irańczyków, a tymczasem nasz dzielne dwukołowe rumaki dowiozły nas, z małą pomocą środków publicznego transportu, do Dubaju. Trochę się boimy tego rozwiniętego miasta, nasze portfele bardzo się różnią od tych które mają bogaci szejkowie. Może karta się odwróci po ostatnich niepowodzeniach w Iranie […]

Weekend na wsi

Posted on 4 komentarzePosted in Iran

Przeziębieni, zwłaszcza Aga, z gorączką i cieknącym nosem wsiedliśmy na rowery. W jednej ręce trzymaliśmy chusteczki, a w drugiej jeszcze machaliśmy Alemu i Sarze na pożegnanie. Droga była płaska, brudna i właściwie mało ciekawa. Ruch był potężny, ale na szczęście ta droga miała asfaltowane pobocze. Mimo choroby, pobiliśmy tego dnia nas rekord – 90 km […]

Bakhtiyari

Posted on 1 CommentPosted in Iran

Ciągle w ulewie, ale bezpiecznie i sucho, tylko z błotem na butach, oglądaliśmy raczej nie przykuwające wzroku płaskie otoczenie Shush. Na rozległych równinach można było zobaczyć pola trzciny cukrowej, z której robi się mnóstwo rzeczy – od cukru, poprzez alkohol, aż po papier. Żeby papier mógł powstać, a żeby żadnej z części łodyg rośliny nie […]

Shush – Choqo Zanbil

Posted on Leave a commentPosted in Iran

Wysiedliśmy w Shush i od razu skierowaliśmy się do zabytków. Ulice były pełne ludzi, wszędzie zalegały rodziny, handel toczył się własnym życiem, a żebrzące dzieci ciągnęły przechodniów za ubrania. W środku my z rowerami. Całe ulice zwróciły ku nam swoje zatłoczone oblicze. Po wielu problemach z komunikacją, ruszyliśmy z napotkanym po drodze samozwańczym przewodnikiem obejrzeć […]