Archiwa kategorii: Indie

Hinduska Pudźa

Barwną grupę ludzi otaczał tłum przechodniów i tubylców. Miejscowi podpatrywali wydarzenie ze spokojem, jakby ceremonię znali już bardzo dobrze. Tylko turyści otwierali usta ze zdziwienia i zadzierali głowy, żeby zobaczyć jak najwięcej. W centrum kręgu odbywały się dla nas tajemnicze rytuały. Uczestniczyliśmy w tym wszystkim kompletnie nieświadomi celu ani znaczenia poszczególnych czynności. Zamieniliśmy się zwyczajnie w paparazzi, żeby uwiecznić niecodzienne dla nas wydarzenie zamiast chłonąć wszystko ze spokojem.

Kapłan z pomocnikiem

Kapłan z pomocnikiem

Czytaj dalej

Błotny powrót

Dotarliśmy do wioski Lato. Za nią czekają dwie przełęcze, więc zdecydowaliśmy, że zostawimy sobie je na następny dzień. Wioska położona jest w różowej dolinie, w której mieszkańcy uprawiają zboże na zielonych tarasach. Wieczorny pobyt w Lato był niezwykle cichy, a po gorącej kąpieli (polewanie się wodą z kubełka) i po miejscowym momo (tybetańskie pierożki) i chlebie ladakhi poczuliśmy się naprawdę błogo. Musieliśmy zbierać siły na kolejny dzień, bo tym razem wiedzieliśmy, co nas czeka.

Indie

Czytaj dalej

Pangong – „długie jezioro”

Wyprawę nad jezioro solne Pangong zaczęliśmy nieśmiało planować już w Manali. Sądziliśmy, że nie mamy zbyt wiele czasu na nieprzewidziane dodatkowe wycieczki. Dopiero Misza przekonał nas, że ów akwen mierzący 134 km długości i tkwiący między szczytami na wysokości ponad 4200 m n.p.m. jest zdecydowanie warty każdego spóźnienia i nie należy zastanawiać się długo nad taką okazją.

Indie

Czytaj dalej

Motowyprawa do Leh

Po rowerowym niepowodzeniu potraktowaliśmy Leh ambicjonalnie. Po prostu musieliśmy tam pojechać. Do końca wizy pozostało nam niespełna dwa tygodnie. Rowerami nie udałoby się nam zdążać przed upływem ważności wizy i w tej sytuacji wypożyczenie motocykla stało się oczywistością. Wybór był łatwy – tradycyjny tutaj Royal Enfield Classic 350. W Manali można go wypożyczyć za 1000 rupii dziennie (czyli około 50 zł). Motocykl z większym silnikiem o pojemności 500 cm3 kosztuje 1500 rupii. Przed odbiorem motocykla właściciel chce mieć pewność, że użytkownik zaopatrzy się w niezbędne części zamienne i eksploatacyjne. W związku z tym odbyłem przymusową wycieczkę po sklepach motoryzacyjnych, aby w obecności właściciela zakupić dętkę, olej, świecę; linki i zapinki dostałem w prezencie. Przed wyjazdem należy się zaopatrzyć w kanistry z paliwem, ponieważ po drodze nie ma możliwości tankowania. Pozostało nam tylko dopasować nasze rowerowe sakwy do stelaży maszyny, spakować się i ruszyć w drogę wraz z Miszą, zapaleńcem ów trasy oraz Amerykanami Joshem i Reedem. Najlepiej w drogę do Leh ruszyć w motocyklowej grupie, zwłaszcza że Royale są dość awaryjne i w przypadku problemu z jednym motocyklem, drugim można udać się po pomoc.

Indie

Czytaj dalej

Wróciliśmy do Manali

Wróciliśmy do Manali po 1600 km pełnych przygód. Były wywrotki, poślizgi niekontrolowane, awarie, eksplozje gaźnika, lawiny kamienne, potoki po sam zbiornik, spanie w jurcie i w końce ostanie 120 km w ulewnie i błocie po kolona. Wszystko Wam opowiemy i pokażemy. Już od jutra zaczynamy wrzucać opowieści o tym co widzieliśmy w ostatnim tygodniu. A co u nas? Zmęczeni, ale bardzo pozytywnie. Czas sie pakować i ruszać w stronę Nepalu. Koniec indyjskiej wizy nadchodzi wielkimi krokami.

2 Czytaj dalej