Bandar-e abbas

Posted on Posted in Iran

Bandar-abbas to wielokulturowe miasto z perskim i arabskim używanymi wymiennie na ulicach. Można łatwo odróżnić Irańczyków od Arabów, nie tylko po językach, którymi się posługują, ale po  ubraniach. Dla nas ulice stanowią wspaniałe parady, którym można długo się przyglądać, ale zamierzamy napisać osobny tekst o wyglądzie mieszkańców miast portowych, bo warto przyjrzeć się bliżej ich sylwetkom.

Prawdziwy plażowy tor wyścigowy
Prawdziwy plażowy tor wyścigowy

[wp_ad_camp_1]

Sądziliśmy, że w Bandar-abbas spędzimy jeden dzień lub może dwa. Niestety z powodu święta, wykupiono wszystkie bilety do Dubaju  na najbliższe dni. Można było nabyć bilety dopiero na 5 kwietnia, czyli dzień przed upłynięciem terminu naszych irańskich wiz, w dodatku z portu oddalonego od Bandar-abbas o 250 km. Ale do tego czasu pozostało 10 dni i nie bardzo wiedzieliśmy co robić z taką ilością „wolnego”. I tym razem mieliśmy dużo szczęścia, bo w agencji turystycznej, w której właśnie zdobyliśmy bilety do Dubaju, spotkaliśmy Omida, chłopaka z couchsurfing, który pomagał kupić bilety pewnej Austriaczce na wyspę Qeshm nieopodal Bandar-abbas. Zaproponował nam zatrzymanie się u niego kilka dni. Omid to energiczny chłopak, lubiący często powtarzać o swym leniwym usposobieniu… Pracuje dla portu na dwie zmiany, a w czasie wolnym śpi lub przyjmuje gości z całego świata z Couchsurfing. Jak się okazało 3 lata temu gościł naszych znajomych Martę i Kubę podróżujących w owym czasie dookoła świata. Od 4 lat, jak twierdzi, przyjął około 100 podróżujących po Iranie użytkowników Couchsurfing lub po prostu obcokrajowców napotkanych w mieście, tak jak nas właśnie. Spadł nam z nieba, bo w mieście nie mielibyśmy gdzie spać, a 10 dni to jednak szmat czasu, nawet dla przejechania rowerami 250 km.

Bandar-abbas

Bandar-abbas

Tego dnia mogliśmy odwdzięczyć się Omidowi za pomoc, bo wieczorem miasto nawiedziła potężna burza. Pomagaliśmy zatrzymać wodę wdzierającą się do mieszkania przez nieszczelne okna. Biegaliśmy z ręcznikami, odsuwaliśmy meble i ratowaliśmy gniazdka umieszczone pod oknami. Teraz rozumiemy, dlaczego mieszkania w Iranie są tak tanie, po prostu budowane są z tanich materiałów i byle jak. W Iranie można nabyć nowe 80-metrowe mieszkanie (czyli bardzo małe tutaj, bo standardem jest posiadanie 300-metrowego) już za równowartość 20 000 euro. Dodatkowo można łatwo zarobić pieniądze na lokacie bankowej, ponieważ wkłady są oprocentowane na 20 % ! Omid powtarza każdemu, kto go odwiedza, że przyjeżdżając do Iranu z 40 000 euro można kupić mieszkanie i żyć spokojnie z odsetek bankowych. Ciekawe, kiedy to wszystko się zawali, bo na pierwszy rzut oka przypomina to piramidę finansową wzorem z Argentyny sprzed 10 lat.

Powódź pod blokiem
Powódź pod blokiem

[wp_ad_camp_1]

 

Następnego dnia wybraliśmy się na plażę. Kolor wody Zatoki Perskiej z mieszkania na 4 piętrze zachęcał do kąpieli, ale gdy tylko osiągnęliśmy piaszczysty cel, woleliśmy patrzeć tylko na statki. Właściwie zawsze plaże miejskie są brudne, ale ta wyjątkowo przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. A między papierami i strzępami wszystkiego wiodła piaszczysta autostrada i tor wyścigowy dla biednych męczonych Peugotów. Panował klimat Norooz, więc plaże były wypełnione irańskimi turystami i ich namiotami. Niektórzy się kąpali, inni szukali muszli, jeszcze inni gotowali, puszczali latawce, grali w piłkę lub po prostu spali między jednym piaszczystym rynsztokiem a drugim. Rajska plaża. My podziwialiśmy odwagę Irańczyków z betonowej i trochę ocienionej trybuny boiska. Woleliśmy siedzieć na czymś, co nie przypominało błotnistego zaśmieconego piasku.  Omid już od początku zniechęcał nas do tej plaży i zgodnie z jego propozycją postanowiliśmy odwiedzić którąś  z okolicznych wysp.

Nie ma to, jak na plaży...
Nie ma to, jak na plaży…

Bandar-abbas

Bandar-e abbas

Plaża śmieciowa
Plaża śmieciowa

Bandar-e abbas

Bandar-e abbas

Bandar-e abbas

Bandar-e abbas

Bandar-e abbas

Piknik okolicznościowy
Piknik okolicznościowy

Bandar-e abbas

Bandar-e abbas

Bandar-e abbas

Bandar-e abbas

Obiad to czas wielkiego poruszenia, zwłaszcza wtedy, kiedy rodzina już wszystko zjadła i kobiety ruszają zmywać naczynia
Obiad to czas wielkiego poruszenia, zwłaszcza wtedy, kiedy rodzina już wszystko zjadła i kobiety ruszają zmywać naczynia

Bandar-e abbas

...a w redzie leniwie czekają wielkie statki na swą kolej
…a w redzie leniwie czekają wielkie statki na swą kolej

 

 

 

 

One thought on “Bandar-e abbas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *